Ekologia? Czasem eko-ściema
Przewiń do artykułu
Menu

Pytanie, czy wszystkie rodzaje paliw, uchodzące za czyste i ekologiczne, zachwalane intensywnie przez ich sprzedawców, zasługują na takie miano jest w pełni zasadne zwłaszcza, gdy spojrzymy na dane pochodzące ze stacji mierzących zawartość zanieczyszczeń w powietrzu, którym oddychamy. Co więc jest ekologią, a co eko-ściemą?

Nie, tym razem nie zaczniemy od węgla, z którego korzysta około 70 proc. wszystkich indywidualnych instalacji grzewczych w Polsce. Zaczniemy od drewna. Ten materiał bywa nie tylko głównym, ale również i pomocniczym paliwem w domach jednorodzinnych, np. w kominkach.

Przymiotnikiem „ekologiczny” posługują się nieraz ci, którzy bardzo chcą coś sprzedać, albo ci, którzy nie mają pojęcia, o czym mówią. Drewno jako paliwo niezwykle często określane jest właśnie jako przyjazne środowisku.

Czyżby rzeczywiście tak było?

Myślenie takie żywi się ignorancją i prostymi skojarzeniami — węgiel jest czarny i śmierdzi, a drewno pochodzi z lasu i pachnie. Tymczasem oba te rodzaje paliw śmierdzą i trują, gdy są nieodpowiednio spalane. Dym z obu materiałów jest tak samo szkodliwy dla zdrowia, a sadza i smoła uciążliwe i niebezpieczne. Głównym problemem węgla jest zawartość siarki, zaś w drewnie (czyli biomasie) kłopot stanowi obecny w nim chlor.

Drewno nie jest więc ekologiczne z zasady. Staje się takim paliwem dopiero wtedy, gdy zastosujemy odpowiednią technikę jego spalania.

Chcąc spalić drewno bez przykrych skutków ubocznych i dostać z niego maksimum ciepła, należy:

  • palić wyłącznie sezonowanym, czyli pozbawionym wilgoci drewnem
  • nie zamykać całkowicie dopływu powietrza do kotła
  • utrzymywać temperaturę wody wychodzącej z kotła powyżej 60 st.C
  • zadbać, aby temperatura spalin na wylocie z kotła nie spadała poniżej 150 st.C

Przyzwoity kocioł na drewno, który nie uczyni z tego paliwa truciciela powietrza musi posiadach co najmniej: naturalny ciąg, ruszt żeliwny, powietrze wtórne, jak największą powierzchnię wymiennika. Niestety, na rynku pod nazwą kotłów na drewno sprzedawane są głównie kopciuchy, które urągają podstawowym wymogom spalania tego surowca.

źródło.: gminazenergia.pl

 

Znakami szczególnymi kopciucha na drewno są:

  • wielka komora i drzwiczki zasypowe — ażeby mieściły się długie i grube polana, co jest akurat zaletą, bo gruby kloc, nawet ordynarnie kopcony, pali się mniej gwałtownie i nie kopci tak mocno, jak drobne kawałki.
  • ruszt wodny — nie tylko zbyteczny, ale nawet szkodliwy, ponieważ niepotrzebnie ochładza palenisko utrudniając dopalanie substancji lotnych z drewna.
  • nadmuch — ponieważ zwykle działa bez względu na sytuację w kotle, powoduje przyspieszone wydmuchiwanie palnych substancji w komin, zanim miałyby szansę się spalić.
  • brak powietrza wtórnego — powietrze wtórne służy do spalania substancji lotnych tuż na żarem, szczególnie dużo jest ich w drewnie, brak możliwości ich dopalenia to duża strata.
  • zapewnienie sprzedawców o sprawności powyżej 86 proc. — jak wszędzie, ale tutaj szczególnie, jest to wyssane z palca.

Jedno jest więc pewne – wybierając drewno jako główne paliwo twojej instalacji grzewczej, pod żadnym pozorem nie kupuj takiego kopciucha na drewno, bo będziesz dalej w najlepsze truł powietrze. Tak, jakbyś palił podłej jakości węglem.

Właśnie, przyszła pora na węgiel. Za paliwo ekologiczne uchodzi jego sort zwany eko-groszkiem. Czy rzeczywiście można go za takie uznać? Przyjrzyjmy się bliżej.

Jego nazwa wzięła się stąd, iż wielkość poszczególnych ziaren tego węgla, dostępnych w sprzedaży, wynosi od 5 do 25 mm. Paliwo to zasila tzw. kotły retortowe i, przynajmniej w teorii, przechodzi wcześniej proces wzbogacania. Dzięki temu procesowi ma spełniać wyśrubowane normy: brak spiekania, mało popiołu – maksymalnie 10 proc., obniżona zawartość siarki – poniżej 0,6 proc. masy, mniejsza emisja tlenku węgla i tlenku siarki na jednostkę ciepła, wysoka kaloryczność, mało wilgoci – najwyżej 10 proc.

W praktyce - wraz z czasem i rosnącym popytem - jako eko-groszek zaczęto sprzedawać każdy węgiel, jaki się nawinął, a nawet wymyślono (ażeby obniżyć koszty) kulki lepione z miału węglowego, jednego z najgorszych sortów węgla. To dlatego dziś nie sposób kupić na składzie opału zwykły węgiel sortymentu groszek, choć kiedyś był i to tańszy od orzecha, bo wszystko poszło w worki jako eko-groszek, tyle że zwykle bez specjalnych zabiegów wzbogacania.

Eko-groszek zgodny z normami, spalany, co podkreślmy, w dobrym kotle retortowym to paliwo dużo czystsze niż zwykły węgiel kamienny, ale obecnie kupno prawdziwego sortu tego paliwa jest bardzo trudne, a jego cena oscyluje granicach 1000zł za jedną tonę. Większość obecnych na rynku „eko-groszków” tylko udaje to paliwo. I jest ekologiczną ściemą.Pytanie – kto to rzetelnie kontroluje? - pozostaje pytaniem, jak na razie, raczej retorycznym.

Ewa Grochowska

 

Źródła:

fot. khcsalon.pl

 
Autor artykułu:
planergia

Czym się zajmujemy? Łączymy z energią... Odnawialne źródła energii, energooszczędne budownictwo, termomodernizacja i skuteczna walka z niską emisją - u nas znajdziesz wszystko, co potrzbne aby sprawnie, bezpiecznie i efektywnie przeprowadzić i sfinansować swoją inwestycję. Planergia Informacje, Technologie i Finanse są dla Ciebie!

info@planergia.pl